• Profesor Vetulani i "świnia", czyli dlaczego nie wypijemy już razem kawy...

    Nocna podróż do Warszawy miała być inna. Przed ważnym spotkaniem w piątek, czasem na intensywną pracę, zakładałam sen do końca trasy, czyli do 4:30. Niestety SMS z wiadomością o śmierci profesora Jerzego Vetulaniego zakończył sen daleko przed warszawskim świtem… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Prima aprillis i International Fact-Checking Day...

    Wczorajszy prima aprilis wyjątkowo nie był śmieszny. Gdzieś w narodzie zanikł zwyczaj robienia psikusów i żartów innych niż jedynie online, a te online były albo „sucharami” odkopywanymi co roku z nadzieją, że już ich nie pamiętamy, albo były średnio śmieszne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • "Tępy notariusz" i "grube ryby", czyli jak pod śmietnikiem debaty publicznej przykrywa się mizerię tak zwanej polityki

    Nigdy nie spodziewałam się, że napiszę najpierw post na Facebooku, a teraz wpis na blogu, będący jakąś formą obrony Prezydenta Andrzeja Dudy (PAD). „Jakąś formą”, ponieważ osoba Prezydenta jest jedynie-aż przyczynkiem wpisu, a kto mnie zna, wie, że PAD nie jest Prezydentem spełniającym moje oczekiwania jako wyborcy. Kilka razy publicznie komentując wizerunek PAD, oceniałam krytycznie. Ale staram się oddzielać krytykę od hejtu, który przecież jest formą agresji. Jak zaznaczyłam ten wpis nie będzie o Prezydencie, choć będzie dotykać jego osoby. Wpis ten będzie raczej krytyką tego, co określamy jako „politykę”, a co chyba coraz częściej nie powinno być tak nazywane. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Media - lepsze czy gorsze od nas?

    Często zdarza mi się, że mam ochotę zrobić wpis na blogu, który nawet siedzi już w głowie. Niestety często też brak czasu czy energii pozostawia go tam na dłużej lub na zawsze. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wołyń. Nigdy tego nie zrozumiecie…

    Nie będzie to kolejna recenzja „Wołynia”. Raczej kilka uwag, które siedzą we mnie od wczoraj, gdy wreszcie odważyłam się zobaczyć film. Najpierw czekałam z niecierpliwością na premierę, a później odsuwałam moment, gdy go zobaczę. Obawy o moje reakcje były silniejsze niż wszystko inne. Po siedemnastu dniach stało się… CZYTAJ WIĘCEJ
  • Polowanie na komornika – jak z komentarzy online przeszliśmy do agresji fizycznej…

    Miesiąc temu i rzetelności mediów w kontekście wizerunku samorządu komorniczego. Sprawa bulwersująca, ponieważ na podstawie informacji bez pokrycia w rzeczywistości dziennikarze zrobili materiały, które znieważyły jednego z komorników. Każdy, kto dysponuje choć odrobiną empatii,... CZYTAJ WIĘCEJ
  • O czym warto wiedzieć, aby nie stanowić zorganizowanej grupy wspierającej dłużnika alimentacyjnego?

    Czasami w życiu bywa tak, że życiowi partnerzy rozstają się, a jeśli wspólnie wychowywali dziecko/dzieci, to w naturalny sposób może powstać obowiązek alimentacyjny. Odpowiedzialni rodzice mają świadomość, że rozstanie partnerów nie musi oznaczać zerwania więzi pomiędzy nimi, a już na pewno nie powinno oznaczać zerwania więzi z dzieckiem/dziećmi. Również tej ekonomicznej. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Gdy media „budują” wizerunek, czyli wozy strażackie, zły komornik i biedny dłużnik…

    Historia jak z kiepskiego filmu, ale osadzona w konwencji starych westernów. Jest jakaś historia z tragedią w tle, często również z jakąś tajemnicą. Jest publika, która obserwuje rozwój wydarzeń. Jest pokrzywdzony, któremu coś zabrano, zabito lub przynajmniej popsuto – on najczęściej występuje w roli „pokrzywdzonego bohatera”. Jeśli jest „pokrzywdzony”, to również powinien znaleźć się ten, który krzywdzi. I znajduje się. To „zły bohater”. Czasami pojawia się także postać „wybawcy”. To ten, który objaśni, dlaczego dobry jest dobry, a zły – zły. Wreszcie, jest także szeryf, który czasami zjawia się w samo południe i mówi, że robi porządek... O ile konwencje westernu są miłe, gdy się je ogląda, o tyle niezbyt sympatyczne okazują się sytuacje, gdy KTOŚ próbuje wtłoczyć KOGOŚ w tak ukształtowany scenariusz. CZYTAJ WIĘCEJ
  • A może niska ściągalność alimentów nie jest problemem?

    Kiedy mniej więcej miesiąc temu krytykowałam Organizatorki 8. Kongresu Kobiet za zaproszenie w roli Gościa Kongresu Mateusza Kijowskiego, jeszcze łudziłam się, że może to jakieś niedopatrzenie, pomyłka, brak refleksji. Może się zdarzyć, choć nie powinno. Z pewnością nie na imprezie takiego kalibru, tej rangi i z takimi hasłami na swych sztandarach. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy naprawdę wszystkie dzieci nasze są?

    Za chwilę wakacje, a później – nim zdążymy dobrze odpocząć – kolejne zawodowe wyzwania. A dla dzieci nowy rok szkolny… Wspominam wakacje i nowy rok szkolny, ponieważ dla części polskich dzieci nie będzie to czas relaksu, odpoczynku, poznawania nowych miejsc, przeżywania przygód i ładowania akumulatorów, ani też szykowania nowej wyprawki szkolnej, kupowania rzeczy niezbędnych do nauki, czy przyjemności zakupów rzeczy, które cieszą. Nie będzie, ponieważ po raz kolejny pojawi się mur w postaci niedostatku środków finansowych spowodowanych brakiem wpływu alimentów. Bo są dziećmi, ale dorośli, którzy powinni odpowiedzialnie wspierać, czasami „zapominają” o tej odpowiedzialności… CZYTAJ WIĘCEJ