Czy naprawdę wszystkie dzieci nasze są?

Za chwilę wakacje, a później – nim zdążymy dobrze odpocząć – kolejne zawodowe wyzwania. A dla dzieci nowy rok szkolny… Wspominam wakacje i nowy rok szkolny, ponieważ dla części polskich dzieci nie będzie to czas relaksu, odpoczynku, poznawania nowych miejsc, przeżywania przygód i ładowania akumulatorów, ani też szykowania nowej wyprawki szkolnej, kupowania rzeczy niezbędnych do nauki, czy przyjemności zakupów rzeczy, które cieszą. Nie będzie, ponieważ po raz kolejny pojawi się mur w postaci niedostatku środków finansowych spowodowanych brakiem wpływu alimentów. Bo są dziećmi, ale dorośli, którzy powinni odpowiedzialnie wspierać, czasami „zapominają” o tej odpowiedzialności…


Próbę zmierzenia się z problemami niealimentacji podjęli między innymi Rzecznik Praw Obywatelskich oraz Rzecznik Praw Dziecka. Pięć miesięcy temu, w styczniu 2016 r., powołali Zespół ds. Alimentów, w składzie którego znaleźli miejsce eksperci różnych profesji - m.in. adwokaci, sędziowie, komornik, przedstawiciele świata nauki oraz Stowarzyszenia „Dla Naszych Dzieci”. Celem tej bardzo interdyscyplinarnej grupy miało być wypracowanie pomysłów i rozwiązań w różnych obszarach, które w efekcie pozwolą dokonać zmian w zakresie prawa i jego egzekucji, jak również wpłyną na zmianę świadomości społecznej w zakresie alimentacji, co przełoży się na zwiększenie odsetka ściągalności alimentów.


Czy kwestia alimentacji stanowi problem?
Zdecydowanie tak, ponieważ widoczny jest rozdźwięk pomiędzy postawami deklarowanymi a rzeczywistością. Wyniki badań opinii publicznej pokazują, że ok. 70% respondentów uważa uchylanie się od regulowania alimentów za naganne. Z drugiej jednak strony mamy pewną grupę – określaną przez komornika Roberta Damskiego (Krajowa Rada Komornicza, Izba Komornicza w Gdańsku) jako „grupę wspierającą dłużnika alimentacyjnego” – osób z otoczenia dłużników, która w genialny sposób potrafi ich „rozgrzeszyć” z obowiązku alimentacji WŁASNYCH dzieci (często zresztą dzieci określanych jako BYŁE), umożliwia zmianę formy zatrudnienia czy fikcyjne zmniejszenie kwoty zarobków, ułatwia „pozbycie się” majątku, aby uniemożliwić działania komorników, których efektem byłoby przekazanie środków finansowych na zapewnienie bytu dzieciom. Ta grupa to część społeczeństwa, która wspiera dłużników w sposób bardzo aktywny [1, 8, 9]. Pozostaje jeszcze część społeczeństwa, która albo nie orientuje się w problemie, albo ze względu na przysłowiową poprawność polityczną w swoich otoczeniach stara się tego tematu nie poruszać.

Jakie są realia?
Poziom zadłużenia wobec osób uprawnionych do alimentów wynosi około 10 mld zł, a liczba rodziców, którzy nie płacą na swoje dzieci to 300 tys. osób [6].
Warto wyobrazić sobie tę kwotę i jej przeznaczenie – to środki finansowe, które powinny trafić do opiekunów dzieci i zabezpieczyć ich potrzeby życiowe, poczynając od tych najbardziej podstawowych, po te związane z rozwijaniem pasji i spełnianiem marzeń. Rzeczywistość jednak jest inna.
Wspomniany Zespół ds. Alimentów RPO i RPD spotkał się dwukrotnie, a już widać efekty prac. To wzmocnienie w przestrzeni publicznej tematu niealimentacji. Z pewnością jest to między innymi zasługą wystąpień Rzeczników do odpowiednich ministerstw i instytucji.

W wyniku starań Stowarzyszenia „Dla Naszych Dzieci”, jak również Wystąpienia RPO i RPD odnośnie potrzeby kampanii społecznej, w środę 25.05.2016 w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej odbyło się spotkanie dotyczące kampanii społecznej mającej wpłynąć na naszą świadomość w zakresie alimentacji. Przyznam szczerze, że jechałam na nie pełna wątpliwości, a wracałam pozytywnie zaskoczona.
Ponad 2h dyskusji, wymiany myśli i doświadczeń, objaśniania, proponowania. Sympatyczna atmosfera, mnóstwo pomysłów i planów. Do tego pojawił się termin startu kampanii – nie chcę go dziś podawać, aby nie zapeszyć. Szczerze mówiąc, wiedząc jak ogrom pracy został nakreślony, będę bardzo zdziwiona, gdy uda się go wypełnić, ale trzymam kciuki za powodzenie, bo rzecz warta i konieczna takich starań. Jeśli uda się, będę pierwszą, która prześle Ministerstwu gratulacje :)

Widzę dwa potężne zagrożenia, ale o nich też nie będę pisać. Niech sobie smacznie śpią… Zresztą razem z Robertem Damskim knujemy już trochę, aby spały jeszcze smaczniej i nie przeszkadzały w realizacji kampanii.
Niestety na nic będą nasze starania, jeśli rządzący – mający możliwość zmiany regulacji prawnych oraz środki finansowe, aby uruchomić kampanię społeczną – nie wzniosą się ponad podziały, zarówno resortowe, jak i partyjne. Skuteczna kampania społeczna nie powinna ograniczać swego obszaru jedynie do działań podejmowanych w obrębie struktur Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Jeśli potraktuje się problem niealimentacji kompleksowo, to w naturalny sposób pojawiają się zadania znajdujące się w zakresie innych ministerstw. Podczas spotkania, gdy omawialiśmy kolejne propozycje, a w głowach pojawiały się wciąż następne pomysły, okazało się, że opracowanie strategii komunikacji społecznej – jeśli faktycznie swym zasięgiem miałaby objąć maksymalnie szeroko grono podmiotów mogących wspomóc rozwiązanie problemu oraz maksymalnie szerokie grono odbiorców, na których powinna oddziaływać – musi być związane z pracą ponad podziałami. Zresztą trudno wyobrazić sobie, aby rywalizacja pomiędzy instytucjami czy sprawy pozamerytoryczne wzięły górę nad zabezpieczeniem interesu dzieci. Z pewnością będzie to swego rodzaju sprawdzian dla dorosłych, w których kluczową stanie się odpowiedź na pytanie: czy rzeczywiście wszystkie dzieci nasze są?
Z pewnością logicznym byłaby współpraca Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z Ministerstwem Sprawiedliwości, Ministerstwem Rozwoju, Ministerstwem Skarbu Państwa oraz Ministerstwem Edukacji Narodowej. Wymienione ministerstwa pojawiły się w naszych pomysłach podczas środowego spotkania. Być może warto byłoby włączyć kolejne. Do tego z pewnością bardzo wartościową byłaby współpraca z Rzecznikiem Praw Obywatelskich i Rzecznikiem Praw Dziecka, którzy przynajmniej od kilku miesięcy bardzo aktywnie działają w tym obszarze i których inicjatywy w chwili obecnej trafiają do odpowiednich ministerstw. Pojawiły się nam również samorządy, jako podmioty mające wpływ na aktywizację dłużników alimentacyjnych na poziomie lokalnym.
Czy to się uda? Oby, ponieważ problem niealimentacji jest ogromny, a koszty bezczynności czy nieudolności dorosłych ponoszą dzieci. Zamiast opieki, otrzymują balast, czasami pozostający na przyszłość.

Jak wspomniałam wyżej tematyka niealimentacji jest mi bliska od kilku miesięcy, odkąd zostałam członkinią Zespołu ds. Alimentów. Im więcej informacji zdobywam, tym bardziej przeraża mnie skala problemu i poziom naszej społecznej nieświadomości. Sama przed sobą wielokrotnie przez ostatnie miesiące przyznawałam, że do tej pory żyłam nie mając pojęcia o problemie niealimentacji. Myślę, że większość mojego otoczenia – przynajmniej ta, której problem nie dotyczy – ma równie nikłą znajomość skali problemu. W ramach rozpoznawania tematu polecam spot Izby Komorniczej w Łodzi – https://www.youtube.com/watch?v=Q6eIfm_DaJE – moim zdaniem mocny, dobitny przekaz, dający do myślenia. A właśnie o zmianę myślenia i zmiany w prawie nam chodzi…

---
Przy okazji wpisu polecam lekturę Wystąpień Rzecznika Praw Obywatelskich i Rzecznika Praw Dziecka w sprawach dot. alimentacji:
1. ">Wystąpienie do Ministra Sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry z postulatem szerszego wykorzystania Systemu Dozoru Elektronicznego w przypadku przestępstwa niealimentacji [4].
2. Wystąpienie RPO i Rzecznika Praw Dziecka do Głównego Inspektora Pracy ws. uchylania się od płacenia alimentów [5].
3. Wystąpienie RPO i Rzecznika Praw Dziecka do Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej ws. kampanii społecznej na rzecz dzieci uprawnionych do alimentów [6].
4. RPO i Rzecznik Praw Dziecka o aktywizacji zawodowej bezrobotnych dłużników alimentacyjnych [7].
---
[1] https://www.youtube.com/watch?v=EFEwTqLMGTA
[2] https://www.rpo.gov.pl/sites/default/files/Do_Dyrektora_IWS_ws_uchylania_sie_od_obowiazku_placenia_alimentow.pdf
[3] https://www.youtube.com/watch?v=Q6eIfm_DaJE
[4] ">http://brpd.gov.pl/aktualnosci-wystapienia-generalne/niealimentacja-jest-przestepstwem
[5] https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wystapienie-rpo-i-rzecznika-praw-dziecka-do-glownego-inspektora-pracy-ws-uchylania-si%C4%99-od-placenia
[6] https://www.rpo.gov.pl/pl/content/wystapienie-rpo-i-rpd-do-ministra-rodziny-pracy-i-polityki-spo%C5%82ecznej-ws-kampanii-spolecznej
[7] https://www.rpo.gov.pl/pl/content/rpo-i-rzecznik-praw-dziecka-o-aktywizacji-zawodowej-bezrobotnych-dluznikow-alimentacyjnych
[8] http://ohme.pl/macierzynstwo/przeciez-na-byle-dzieci-placic-nie-bede-uporczywy-dluznik-alimentacyjny-to-zlodziej-i-to-zlodziej-gorszego-sortu-trzeba-o-tym-mowic-glosno/
[9] http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/komornik-to-nie-sherlock-holmes-jak,232,0,2033128.html
[10] https://web.facebook.com/photo.php?fbid=1182890265084873&set=t.100000917324396&type=3&theater
Trwa ładowanie komentarzy...