O autorze
Monika Kaczmarek-Śliwińska, doktor nauk ekonomicznych, pracownik naukowy Wydziału Humanistycznego Politechniki Koszalińskiej. Biegła sądowa z zakresu mediów i komunikacji społecznej.

Autorka trzech monografii oraz prawie stu artykułów naukowych i publicystycznych. Koordynatorka oraz członkini zespołów badawczych w zakresie komunikowania się i nowych mediów. Jest trenerem i doradcą w obszarze komunikowania się i public relations (strategie wizerunkowe, media tradycyjne i nowe media, zarządzania kryzysowe) oraz ekspertką KRRiTV w zakresie edukacji medialnej. W latach 2011-2013 Wiceprezes Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz członkini dwóch kadencji Rady Etyki Public Relations (2010-2014). Laureatka nagrody branży public relations PRotony 2013 oraz nagrody Polskiego Stowarzyszenia Public Relations Lwica PR 2013. W 2015 r. nominowana do nagrody profesjonalistów PR Prowly „Mistrzowie drugiego planu”.

Zafascynowana Tatrami i Witkacym. Od dwóch lat trenuje Krav Maga.Czasami zbyt naiwnie wierząca w ludzi i ich intencje, empatyczna, potrafiąca cieszyć się z drobiazgów, szanująca innych ludzi, pozytywnie myśląca, doceniająca nawet małe chwile szczęścia...

Kontakty:

monikakaczmarek-sliwinska.pl
paczakutek.blox.pl
Facebook
Twitter
Pinterest

„Cholera jasna, to wszystko jest w naszych rękach”

Od lat powtarzam, że kalendarz medialny PRESS – będący jednym z upominków Gali Grand Press Dziennikarz Roku – jest moim gadżetem zawodowym niczym kalendarz Pirelli dla koneserów marki :) Od lat zaproszenie na Galę Grand PRESS traktuję jak wyróżnienie, za które bardzo dziękuję :) Ale dziś kalendarz jest jedynie pretekstem dla kilku słów o kondycji polskich mediów.


Od lat bywam na Galach Grand Press Dziennikarz Roku, ale tak mocnych wystąpień jak w grudniu 2016 i 2017 nigdy nie słyszałam. Szczególnie wczorajszego wieczoru.
Spośród wielu z pewnością dwa wystąpienia zapadną w mej pamięci.

Pierwsze, Wojciecha Bojanowskiego, który za swój reportaż "Śmierć na komisariacie” wczoraj otrzymał nagrodę Grand Press w kategorii „Dziennikarstwo śledcze”, a także tytuł Dziennikarza Roku 2017. Warto wspomnieć, że W. Bojanowski za „Śmierć na komisariacie” otrzymał już kilka innych nagród, między innymi nagrodę imienia Andrzeja Woyciechowskiego, nagrodę imienia Teresy Torańskiej i MediaTora.
Bojanowski zawsze rozwala mnie opowiadając o dziennikarstwie. Zawsze bowiem wskazuje, że to najpiękniejszy zawód na świecie, a gdy mówi to swym łamiącym się głosem, nie można nie wierzyć, że kocha to, co robi :) W tym roku poza miłością do zawodu wskazał niestety zmiany, które zaszły w mediach na poziomie prawa i warunków wykonywania zawodu.
Kto chciałby obejrzeć wystąpienie Bojanowskiego, polecam.


Drugie wystąpienie, którego słowa zapadną długo w pamięci, to kilka zdań redaktora naczelnego PRESS Andrzeja Skworza. W zapowiedzi ogłoszenia laureata Dziennikarza Roku Grand Press 2017 powiedział: „Zadaniem dziennikarstwa jest przypominanie rządzącym o powinności władzy, a społeczeństwu o ideałach” i dalej o tym, czym powinno być dziennikarstwo, gdy władza zapomina o swych powinnościach, a społeczeństwo gubi ideały.
Jak co roku, ale w tym wyjątkowo również, silna refleksja, że z naszymi mediami nie jest tak źle. Ogrom zgłoszonych materiałów, bardzo mocne nominacje i porażające prace Najlepszych. Jest więc dziennikarstwo, którym można się szczycić, trzeba tylko po nie sięgać. Jak powiedział Wojciech Bojanowski:„Cholera jasna, to wszystko jest w naszych rękach”...
Wyjątkowo piękny i mocny wieczór. Dziękuję…
___
Lista Laureatów Grand Press 2017, tu.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...